Teraz zdawna obiecane wyjaśnienie, co robiłam podczas SPA (Summer Placement Activity).
W czwartek wieczorem czwórka "himalaistów", ja, Radek, Vilma i Giedrus (para Litwinów) pojechała do Delhi, nasz cel stary dworzec w Delhi i pociąg do Kalki, czyli miejsca przesiadki na kolejkę wąskotorową do Shimli. Jeżeli ktoś kiedykolwiek postanowiłby ułożyć listę miejsc najbardziej zatłoczonych w Indiach, to dowrec w Starym Delhi byłby zapewne w czołówce, dworzec w Nowym Delhi zresztą też. Ludzie leżą, stoją, czekają, przemieszczają się między peronami, kupują przekąski i napoje, Centralny przed weekendem majowym wydaje się przy tym wszystkim pusty i czysty, bo tutejszy zwyczaj rzucznia śmieci gdzie popadnie mogą docenić jedynie szczury (po torach biegały takie wielkości dobrze odrzywionego chomika polskiego). Tym razem nasza grupa z Europy Środkowo-Wschodniej podróżowała sleeperem, czyli najtańszą klasą, która zapewnia minimum komfortu, czyli możliwość przespania się i rezerwacji miejsc, nie zapewnia za to klimatyzacji (to akurat dobrze), pościeli (więc własny śpiwór niezbędny), porządnego sprzątania na początku trasy (tymbardziej śpiwór/pościel niezbędne).
Ważna informacja - z Delhi wyjechaliśmy i do Kalki dotarliśmy zgodnie z planem, czyli o godzinie 5:30 i tu czekał nas pociąg do Shimli, a w zasadzie dwa pociągi o 6:00 delux za 280Rs (ze śniadaniem) lub 6:30 za 34Rs przy czym o śniadanie trzeba było sobie zadbać indywidualnie, co w Indiach nie jest trudne, bo na stacji zakupić można różne pyszności (najczęściej smażone) z jednorazowego tależyka lub jednorazowej gazety, a czasem nawet eleganckiego styropianowego opakowania. Jedzenie jest tanie, smaczne i bezpieczne, bo a) obrobione termicznie, b) świerze, c) wegetariańskie, czyli nie ma tam żadnych łatwo psujących się rzeczy jak mięso, jedyne zastrzeżenia można mieć najwyżej do oleju, ale z drugiej strony w polskiej smarzelni różne rzeczy mogą człowieka czekać. Nie muszę chyba pisać, na którą opcję się zdecydowaliśmy - my ludzie z Europy Środkowo-Wschodniej.
![]() |
| From Hinachal Pradesh |
Dworzec w Kalce - ale tu pusto.
![]() |
| From Hinachal Pradesh |
Kalka-Shimla train (od 1903 roku)
Shimla, to stlica stanu Himachal Pradesh, niewielkie miasto jak na warunki indyjskie, bo około 200 tys. i bardzo czyste. Na gółwnym deptaku The Mall, co kilka metrów jest kosz na śmieci lub tabliczka przypominająca, że za śmiecenie można zapłacić nawet 500Rs (~27 zł), co nie jest tak mało biorądz pod uwagę, że obiad w porządnej restauracji kosztyuje do 200Rs (w New Plaza Restaurant - Middle Bazar, Shimla - polecam). Shimla polskiemu turyście przywodzi na myśl Zakopane, może z tą tylko różnicą, że Zakopane jest w kotlinie, natomiast Shimla umiejscowiła się na szczycie i zboczach góry - wyżej już nie było można.
![]() |
| From Hinachal Pradesh |
Relacja ze wspinaczki będzie później, na razie zdjęcia.
![]() |
| Hinachal Pradesh |




3 comments:
no cóż, zazdroszcze. tez chcialaysmy sie z Sjahrina wybrac do Shimli, nie mówiąc o tym, że marzy mi się jakikolwiek trekking w Indiach...
pzdr z bezpiecznego, czystego, spokojnego, cichego, ślicznego Karlsruhe
wu es żet
Cześć Bryzka,
Już dawno temu próbowałam coś tu Ci wpisać, ale chyba zraził mnie ten system weryfikacji:)
Żebyś jednak nie miała poczucia osamotnienia, to próba ponowna. Jak się uda, to będę pojawiać się częściej:)
Ściski,
wrydź
Czytam wszystko. Z przyjemnością czytam. Komentarzy nie lubię dodawać, więc tego nie robiłam, ale skoro się dopominasz...
Pozazdrościć ciekawego doświadczenia.
Pozdrowienia.
Juna
Post a Comment