Thursday, November 6, 2008

Dlaczego nie pojechałam do Udaipuru + dzień na uzupełnianie bloga

Cały tydzień cieszyłam się na weekendowy wyjazd do Udaipuru. Znawcy powiadają, że to najpiękniejsze miasto w Rajastanie, a jeżeli ktoś już w Rajastanie był, to wie, że należy się w takim razie dużo spodziewać. Niestety w środę dopadła mnie temperatura z niewielkimi dolegliwościami przewodu pokarmowego, które w ciągu nocy przerodziły się w trochę większe dolegliwości i tak cały czwartek przeleżałam w łóżku, czego efektem była decyzja, że do Udaipuru 12h autobusem nie jadę :(. Choć z perspektywy dnia dzisiejszego, to w zasadzie mogłabym pojechać, bo z całych dolegliwości został mi tylko ból głowy, który równie dobrze może być spowodowany stanem powietrza w Gurgaon, które nie jest pierwszej świerzości, a czasami mam wrażenie, że nawet drugiej nie jest.

Z racji, że z bóle głowy nie za bardzo jestem w stanie poświęcić się lekturze mądrych książek o tematyce biznesowo-marketingowej, postanowiłam wreszcie się wziąć za mojego bloga i uzupełnić ostatni miesiąc. Przyjamniej będzie jakaś korzyść z tego, że zostałam.

No comments: