Saturday, December 6, 2008

Dlaczego mnie budzą o 4 rano?

Nie, nie zamamówiłam budzenia, nigdzie się nie wybieram, jedyne co chcę, to spać spokojnie do 9-10 rano, bo położyłam się po pierwszej - zwykła rzecz na MDI. Mówią - 'MDI never sleeps' - może, ale ja mam zwyczaj spać o 4 rano, może komuś się to wydać dziwne, ale wcale nie mam wrażenia, że przesypiam całe życie. Wręcz przeciwnie, czuję, że mogę bardziej życiem się cieszyć, gdy się wyśpię. Więc budzą mnie o czwartej rano. A w zasadzie to budzi mnie pan w czerwonej kurteczce z poprzedniego Imperium (taki event na MDI, co się co roku w listopadzie/grudniu odbywa). Najprawdopodobniej pan był również mocno niezadowolony z faktu, że musiał kogoś o 4 nad ranem budzić i mocno speszony całą sytuacją, ale kazano mu to musi. Nie na MDI nie było pożaru (swoją drogą jaki kolor ma tu strój strażacki? - nieważne kurteczka i tak była z Imperium i ze strażą nie miała nic wspólnego), nie nikt nie zginął, nie zdarzyło się nic złego. Pan z niewiadomych przyczyn (albo jego zwierzchnik*) chciał się dowiedzieć - do kiedy zostanę, ile osób jest w pokoju (tak jedna - Jana moja roommate wyjechała w piątek rano), ile osób jest w pokoju naprzeciwko (jedna, Laura wyjechała wczoraj wieczorem). Kiedy wyjeżdża Constanza - we wtorek? Jaki jest kontakt do Costi, bo nie ma jej w pokoju - nie podam, bo nie mam do niej telefonu, a nie powiem panu, żeby sobie szukał w drugim akademiku. :P Nie będę udawała, że poziom angielskiego osoby, która mnie obudziła, wystarczał do uzyskania ode mnie tak szczegółowych informacji. W celu rozwiązania problemów komunikacyjnych o 4 rano została również obudzona jedna z miejscowych studentek. W zasadzie nie mam zielonego pojęcia jaki był cel budzenia mnie o 4 rano, bo nikt do mojego pokoju się nie sprowadził, Costi jest nadal sama. Kiedy wyjeżdżam pytało mnie już dwóch panów wczoraj popołudniu, w związku z opłatą za jedzenie i nie wiem czym jeszcze, a przed chwilą, ktoś znowu pytał Costi na korytarzu, kiedy wyjeżdża. Kiedy dojdzie wreszcie do waszej wiadomości, że we wtorek! Poza tym co ja mogę zrobić o 4 rano, nie spakuję się i nie przeniosę do innego pokoju, jeżeli mój jest akurat komuś potrzebny, nie wymknę się cichaczem, żeby za jedzenie nie płacić, więc po co mnie budzić i jeszcze kilka innych osób?

*Względnie ktoś przyjechał i potrzebował pokoju, ale jak wiadomo na MDI nikt nie wie, kto kiedy wyjeżdża i przyjeżdża, jak na uczelnię, która ma kształcić młodych menadżerów, to standard zarządzania akademikiem jest porażający.

No comments: